Arat jest łagodnym pieskiem, lubiącym towarzystwo innych zwierzakow. Bywa troszkę wstydliwy, może jego poprzedni właściciel wyrządził mu jaka krzywdę o której nie potrafi zapomnieć. Poza tym piesek jest sympatyczny i posłuszny, lubi dzieci.
Sora została oddana przez starszych ludzi, którym ktoś ją podrzucił. Bardzo chcieli ją zatrzymać, gdyż sunia jest naprawdę przyjemnym pieskiem, bardzo serdecznym i ufnym. Niestety nie dali by rady wyprowadzać pieska na spacery i musieli się z nim z wielkim żalem rozstać. Piesek potrafi zachowywać czystość, dobrze znosi obecność małych dzieci.
Rumi to piękny pies, niesamowicie posłuszny, delikatny mimo swych gabarytów. Piesek, bardzo się meczy w schronisku gdyż potrzebuje wiele ruchu a w obecnej chwili zamknięty jest w malej klatce. Rumi nie najlepiej znosi obecność innych piesków, ale dla ludzi jest przyjazny i oddany.
Luker to pies o ogromnym sercu jest łagodny, łaskawy i kochany. Dobrze znosi towarzystwo małych dzieci i obecność innych piesków. Jest dość duży, ale nie jest typem psa do pilnowania to taki pies do kochania i przytulania.
Omar to piesek bez problemowy, dobrze wychowany, posłuszny. Potrafi zachować czystość, i toleruje inne pieski. Nie zachowuje się agresywnie w stosunku do dzieci. Piesek jest czuły i spokojny, potrafi do siebie przekonać nawet zwolennika kotów.
tel. w sprawie adopcji 665-216-182 Sylwia
W sprawie adopcji: tel. 665-216-182 Sylwia
Sunia ma pól roku, jest zaszczepiona na wszystkie choroby oraz odrobaczona
Mam nadzieję, że uda się jej tak jak jest siostrze Tiffi, która udowodniła, że mimo narodzin, dziećństwa i młodości spędzonych w schronisku pies zawsze jest przyjacielem człowieka.
Wydaje się, że rok to bardzo mało, to tylko 12 miesięcy. A jednak w życiu tej suni te 12 miesięcy to było bardzo, bardzo długo - za długo. Bo to było kilkanaście miesięcy cierpienia. Może jako malutki szczeniaczek była szczęśliwa - ze swoją mamą i rodzeństwem. A może nawet wtedy nie było jej dobrze, jeśli pochodzi z pseudohodowli. Jedno jest pewne - kiedy oddzielono ją od mamy, trafiła do złych ludzi, chyba jedynym jej obrońcą było małe dziecko. Nie wiemy czy nie wytrzymała już dłużej i uciekła, czy może została w końcu wyrzucona. Nie wiemy też jak długo bezdomna. W końcu przybłąkała się do starszej pani, która postanowiła jej pomóc. Sunia była bardzo brudna, ma ślad, aż wyżłobienie po smyczy, lekko utyka na tylną nogę, ma uszkodzone oko. Panicznie boi się ludzi, ale garnie się do dzieci. Boi się wchodzić do mieszkania, jest okropnie wylękniona ale czujna. Toleruje psy i koty. Badanie weterynaryjne wykazało, że nie ma oka, a oczodół jest zasłonięty pod trzecią powieką oraz, że została prawdopodobnie pobita w podbrzusze i w tylne nogi. Sunia jest w tej chwili objęta tymczasową opieką woluntarystyczną. Będzie dalej diagnozowana i leczona. Szukamy dla niej kochającego, troskliwego domu, w którym będzie mogła zapomnieć o przeżytym koszmarze.
Oddam w dobre ręce czteromiesięczną suczkę, kundelka, koloru brązowo-czarnego. Będzie średniej wielkości, tata to drobny owczarek niemiecki, a mama malutka kudłata sunia bliżej nieokreślonej rasy. Szczeniaczek jest bardzo posłuszny, nauczony czystości. Żyje w zgodzie z innymi psami i kotami, lubi szczekać. Ponieważ suczka już raz wróciła z nieudanej adopcji, potrzebuje bardzo troskliwej opieki i domu, w którym zostanie na zawsze.
Tata owczarek niemiecki mix, pies duży. Łagodny do ludzi. Szuka domku wraz ze swoim synkiem i żonką. Można adoptować oddzielnie
Suńka, nazwana Kaza, ma kilka miesięcy ale jeszcze jest szczeniakiem. Można ją wychować pod siebie. To psinka bardzo kontaktowa, energiczna, dużo szczeka piskliwym głosem, lubi biegac i się bawić. Jest bardzo futrzasta, ładnie umaszczona. Może mieszkać na podwórku, albo w domu, jesli właściciel zapewni dużo spacerów.